Simon

Simon trafił do nas jako dzikus. Jeden z kotów wolnobytujących po zabiegu kastracji nauczony radzić sobie samodzielnie. Nie znał innego życia i panicznie bał się ludzi. Trafił do nas jako dzikus kiedy poważnie zachorował. Wychudzony, z matową sierścią, która dawno straciła swój blask.

Szybko przekonał się, że nie opłaca się być groźnym drapieżnikiem i z warczącego i fukającego „diabła” stał się niesamowitym pieszczochem. Pozwala się głaskać a nawet sam do tego zachęca. Mrucząc daje znak, że bardzo pragnie aby się nim zainteresować. Jest bardzo ciekawski, zagląda wszędzie i wszystko chciałby wiedzieć. Do swojego przyszłego domu wniesie dużo szczęścia, radości i miłości.

Leave a Reply

Your email address will not be published.